mógłby przeżyć

osoby, których zadaniem jest czuwanie nad bezpieczeństwem ludzkiego życia i zdrowia oraz udzielanie pomocy w sytuacjach zagrażających życiu i zdrowiu

mógłby przeżyć

Postprzez jur@s » Wt wrz 25, 2007 7:38 00

Grzegorz Kudyba, pilot, który wodował na Wiśle 15 września w sobotę, mógłby
przeżyć, gdyby nie przestarzałe procedury ratownicze. Łódź policyjna
przypłynęła po 10 minutach od wodowania, a helikopter dotarł 20 minut po
zdarzeniu.>

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... 9-25-09-06

I tak sie szybko rozwineli, kiedys pod Szczecinem ofiary katastrofy jachtu
Amorka czekali kilka godzin na dotarcie pomocy.Motorowka policyjna dotarla
po kilku godzinach, innych nie bylo, o smiglowcach zapomnij. Dolecialy pod
wieczor z Darłowa.
jur@s
 

Re: mógłby przeżyć

Postprzez Dariusz K. Ladziak » Wt wrz 25, 2007 23:13 00

On Tue, 25 Sep 2007 09:38:03 +0200, "jur@s" <police.eu@gmail.com>
wrote:

Grzegorz Kudyba, pilot, który wodował na Wiśle 15 września w sobotę, mógłby
przeżyć, gdyby nie przestarzałe procedury ratownicze. Łódź policyjna
przypłynęła po 10 minutach od wodowania, a helikopter dotarł 20 minut po
zdarzeniu.

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... 9-25-09-06

I tak sie szybko rozwineli, kiedys pod Szczecinem ofiary katastrofy jachtu
Amorka czekali kilka godzin na dotarcie pomocy.Motorowka policyjna dotarla
po kilku godzinach, innych nie bylo, o smiglowcach zapomnij. Dolecialy pod
wieczor z Darłowa.

Nie moglby przezyc niestety, nawet natychmiastowe zawiadomienie
policji wodnej to okolo pieciu minut plyniecia z Portu Praskiego w
rejon zdazenia a potem spory kawal rzeki do przeczesania - zadna
szansa ze by go wylowili przed uplywem czterech minut od utoniecia...
Przezyc to moglby gdyby plywac umial - mnie nie miesci sie w glowie ze
mozna w polowie wrzesnia w Wisle po trzech minutach utonac, ale ja
jestem endemit, ja mialem plywajaca prababcie... Niestety -
umiejetnosc plywania w naszym narodzie zdecydowanie zanika.

--
Darek
Dariusz K. Ladziak
 

Re: mógłby przeżyć

Postprzez Jacek Rosłonek » Śr wrz 26, 2007 6:12 00

Nie moglby przezyc niestety, nawet natychmiastowe zawiadomienie
policji wodnej to okolo pieciu minut plyniecia z Portu Praskiego w
rejon zdazenia a potem spory kawal rzeki do przeczesania - zadna
szansa ze by go wylowili przed uplywem czterech minut od utoniecia...
Przezyc to moglby gdyby plywac umial - mnie nie miesci sie w glowie ze
mozna w polowie wrzesnia w Wisle po trzech minutach utonac, ale ja
jestem endemit, ja mialem plywajaca prababcie... Niestety -
umiejetnosc plywania w naszym narodzie zdecydowanie zanika.

ona zdaje sie meldowal przez radyjo ze ebdzie awaryjnie ladowal- mysle ze
gdzies zabraklo kolejnego lancucha informacji
Jacek Rosłonek
 

RE: mĂłg3byprze?ya

Postprzez Jasiński Mariusz » Śr wrz 26, 2007 7:43 00

mysle ze gdzies zabraklo kolejnego lancucha informacji

Myślę, że masz chyba wielką słuszność. Kiedyś miałem okazję uczestniczyć w konferencji, organizowanej przez ówczesne "Centrum Operacji Powietrznych" w Pyrach. Teraz jest to SAR. Ja z zawodu jestem logistykiem i jak przedstawili łańcuch obiegu informacji, zaznaczam: wówczas obowiązujący, to po wyliczeniu czasu przekazywania informacji na poszczególnych etapach wyszło mi, że SAR poderwałby maszynę w czasie od 10 min. dla bezpośredniego wezwania do 40 min. jeśli wezwanie dotarłoby za pośrednictwem jakiejś komendy powiatowej PSP.

Druga sprawa to brak informacji o bezpośrednim numerze telefonu do centrum SAR w Pyrach. Obawiam się, że poza nielicznymi wyjątkami, żaden z szanownych forumowiczów nie ma go zanotowanego, bo niby skąd?

W przypadku pilota, który zginął w Wiśle, myślę, że zawiódł jeszcze jeden element. Po prostu, brak najprostszych środków ratowniczych, potrzebnych na wodzie. Może się mylę, ale w żadnej informacji nie znalazłem nic na ten temat. Przypuszczam, że gdyby miał najprostszy kapok, wypadki mogłyby potoczyć się inaczej. Jeśli się mylę, z pokorą przyjmę krytykę, bo nie jestem pilotem. Ale skoro na łodzi... Jeśli jednak mam rację, oznaczałoby, że w procesie szkolenia pilotów, rutyna zastąpiła zdrowy rozsadek a 80,- PLN stało się barierą życia.


Pozdrawiam, z rzadka się odzywający, ale za to wierny czytelnik

Mariusz "Mario" Jasiński


----------------------------------------------------------------------------
Wiadomość ta jest przeznaczona jedynie dla osoby lub podmiotu będącego jej
adresatem i może zawierać poufne lub uprzywilejowane informacje. Zakazane
jest przeglądanie, przesyłanie, rozpowszechnianie lub inne wykorzystywanie
tych informacji, jak również podejmowanie działań na ich podstawie, przez
osoby lub podmioty inne niż zamierzony adresat. Jeśli otrzymali Państwo tę
wiadomość przez pomyłkę, prosimy o poinformowanie nadawcy i usunięcie jej z
komputera.
----------------------------------------------------------------------------
The information transmitted is intended only for the person or entity to
which it is addressed and may contain confidential or privileged material.
Any review, retransmission, dissemination or other use of, or taking of any
action in reliance upon, this information by persons or entities other than
the intended recipient is prohibited. If you received this in error, please
notify the sender and delete the material from your computer.
----------------------------------------------------------------------------


--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.misc.ratownictwo
Jasiński Mariusz
 

Re: mógłby przeżyć

Postprzez Foka » Śr wrz 26, 2007 9:46 00

On Tue, 25 Sep 2007 23:13:51 GMT, ladzk@waw.pdi.net (Dariusz K.
Ladziak) wrote:

Nie moglby przezyc niestety, nawet natychmiastowe zawiadomienie
policji wodnej to okolo pieciu minut plyniecia z Portu Praskiego w
rejon zdazenia a potem spory kawal rzeki do przeczesania - zadna
szansa ze by go wylowili przed uplywem czterech minut od utoniecia...
Przezyc to moglby gdyby plywac umial - mnie nie miesci sie w glowie ze
mozna w polowie wrzesnia w Wisle po trzech minutach utonac, ale ja
jestem endemit, ja mialem plywajaca prababcie... Niestety -
umiejetnosc plywania w naszym narodzie zdecydowanie zanika.

Ani umiejetnosc plywania, ani kapok moglyby nie pomoc... Pilot byl
ubrany "normlanie" wg mediow tamtego dnia Wisla miala 9 st.

http://www.nurkomania.pl/medycyna_hipotermia.htm
"Należy podkreślić, że w literaturze spotyka się bardzo różne
oszacowania czasu przeżycia w zimnej wodzie. Dla naszych potrzeb w
zupełności wystarczy zapamiętać, że osoba nie ubrana w specjalny
kombinezon może przeżyć w wodzie o temperaturze poniżej 10C tyle
minut, ile wynosi temperatura wody"

Czyli mialby ok 9 min z czego pewnie po 4-5 min juz by tracil
swiadomosc, wiec bez kapoka, a tylko z umiejetnoscia plywania tez by
utonal.

Foka
--
O: No bo normalnie to kazdy czyta z gory na dol...
P: Dlaczego?
O: Pisanie nad cytatem!
P: Co nalezy do najbardziej wkurzajacych obyczajow niektorych newsowiczow?
Foka
 

Re: móg3byprze?ya

Postprzez jur@s » Śr wrz 26, 2007 11:12 00

Użytkownik ""Jasiński Mariusz"" <MJasinski@era.pl> napisał w wiadomości
news:D673FAEB4994B84C9295DA837203EC9F09F8C3DC@APOFI.corponet.era.pl...
W przypadku pilota, który zginął w Wiśle, myślę, że zawiódł jeszcze jeden
element. Po prostu, brak najprostszych środków ratowniczych, potrzebnych
na >wodzie. Może się mylę, ale w żadnej informacji nie znalazłem nic na
ten temat. Przypuszczam, że gdyby miał najprostszy kapok, wypadki mogłyby
potoczyć się >inaczej. Jeśli się mylę, z pokorą przyjmę krytykę, bo nie
jestem pilotem. Ale skoro na łodzi... Jeśli jednak mam rację,
oznaczałoby, że w procesie szkolenia >pilotów, rutyna zastąpiła zdrowy
rozsadek a 80,- PLN stało się barierą życia.
Trudno mi bylo dotrzec do odpowiednich przepisow ,ale chyba tutaj jest

problem pogrzebany.Z uwagi na pelna liberalizacje przepisow na wodzie gdzie
plywac dosc duzymi jachtami czy to motorowkami moze kazdy kto ukonczyl 18
lat moze i w powietrzu moze juz latac kazdy a wyposazenie pilota w kapok to
juz najmniejszy problem-:))
jur@s
 

Re: móg3byprze?ya

Postprzez Marek Witbrot » Śr wrz 26, 2007 12:24 00

jur@s napisał(a):

Trudno mi bylo dotrzec do odpowiednich przepisow ,ale chyba tutaj jest
problem pogrzebany.Z uwagi na pelna liberalizacje przepisow na wodzie gdzie
plywac dosc duzymi jachtami czy to motorowkami moze kazdy kto ukonczyl 18
lat moze i w powietrzu moze juz latac kazdy a wyposazenie pilota w kapok to
juz najmniejszy problem-:))

Liberalizacja przepisów nie ma nic do tego. Chyba nie wyobrażasz sobie,
że państwo ma obowiązek ciągle podcierać ci nos? Każdy sam powinien
myśleć o swoim bezpieczeństwie i żadne przepisy tego nie zmienią!

--
Marek Witbrot
(Poza domem)
www.sar.gov.pl
www.ecdis.pl
Marek Witbrot
 

Re: móg3byprze?ya

Postprzez jur@s » Śr wrz 26, 2007 17:49 00

Użytkownik "Marek Witbrot" <mwitbrot@xxx.poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:fddj0o$n5i$1@news.onet.pl...
Liberalizacja przepisów nie ma nic do tego. Chyba nie wyobrażasz sobie, że
państwo ma obowiązek ciągle podcierać ci nos? Każdy sam powinien myśleć o
swoim bezpieczeństwie i żadne przepisy tego nie zmienią!
Szczegolnie ladnie "zagrało" ostatnio na Mazurach, nawet na wodzie ludzie

plywali bez kapokow, panstwo odpuscilo to hulaj dusza piekla nie ma -:))
jur@s
 

Re: mógłby przeżyć

Postprzez Jacek Rosłonek » Śr wrz 26, 2007 22:48 00

Czyli mialby ok 9 min z czego pewnie po 4-5 min juz by tracil
swiadomosc, wiec bez kapoka, a tylko z umiejetnoscia plywania tez by
utonal.

do rozwazania nt tego wypadku niezbedne jest posiadania czasowek, kiedy
pilot wiedzial ze laduje, kiedy wiedziala o tym wierza, kiedy wyplynela 1
motorowka policja, kiedy lpr sie o tym dowiedzial - nie majac tych
informacji ciezko cokolwiek oceniac....
natomiast wiem ze na wisle w wawie jedyna zdolna do natycmiastowego
dzialania sluzba jest policja- psp ma wszystko na wozkach a nawet jak sie
znajda na wodzie to ...mamm negatywne doswiadczeniaa a wopr...z zegrza dlugo
sie plynie.
Jacek Rosłonek
 

Re: móg3byprze?ya

Postprzez Dariusz K. Ladziak » Śr wrz 26, 2007 23:05 00

On Wed, 26 Sep 2007 13:12:43 +0200, "jur@s" <police.eu@gmail.com>
wrote:


Trudno mi bylo dotrzec do odpowiednich przepisow ,ale chyba tutaj jest
problem pogrzebany.Z uwagi na pelna liberalizacje przepisow na wodzie gdzie
plywac dosc duzymi jachtami czy to motorowkami moze kazdy kto ukonczyl 18
lat moze i w powietrzu moze juz latac kazdy a wyposazenie pilota w kapok to
juz najmniejszy problem-:))

I w co jeszcze? Moze kierowcow tez w kapoki wyposazac. Pieszych
rownież (wszak mogš z mostu spasc...)? W sprzet ratunkowy wodny
samoloty wyposaza sie na okolicznosc latania nad duzymi zbiornikami
wodnymi - przelot nad morzem, uporczywe trzymanie sie jeziora na
srodladziu - ale nie na zwykle latanie nad ladem gdzie woda to ulamek
procenta powierzchni.

--
Darek
Dariusz K. Ladziak
 

Re: mógłby przeżyć

Postprzez Dariusz K. Ladziak » Śr wrz 26, 2007 23:14 00

On Wed, 26 Sep 2007 11:46:19 +0200, Foka <tylkoja@_usun_to_wp.pl>
wrote:

On Tue, 25 Sep 2007 23:13:51 GMT, ladzk@waw.pdi.net (Dariusz K.
Ladziak) wrote:

Nie moglby przezyc niestety, nawet natychmiastowe zawiadomienie
policji wodnej to okolo pieciu minut plyniecia z Portu Praskiego w
rejon zdazenia a potem spory kawal rzeki do przeczesania - zadna
szansa ze by go wylowili przed uplywem czterech minut od utoniecia...
Przezyc to moglby gdyby plywac umial - mnie nie miesci sie w glowie ze
mozna w polowie wrzesnia w Wisle po trzech minutach utonac, ale ja
jestem endemit, ja mialem plywajaca prababcie... Niestety -
umiejetnosc plywania w naszym narodzie zdecydowanie zanika.

Ani umiejetnosc plywania, ani kapok moglyby nie pomoc... Pilot byl
ubrany "normlanie" wg mediow tamtego dnia Wisla miala 9 st.

Normalnie odzywiony czlowiek gnany adrenalina jest w stanie w wodzie o
takiej temperaturze plywac nawet pol godziny - zdecydowanie
wystarczajacy czas zeby poradzic sobie ze znalezieniem miejsca do
ladowania na brzegu. Albo plywac nie umial wcale (i po trzech minutach
utonal) albo nawet plywac umial ale tylko na basenie - wystarczy ze
stanal na dnie i wpadl w niestabilny piach, to wszak czesty powod
utoniec na rzekach...

--
Darek
Dariusz K. Ladziak
 

Re: móg3byprze?ya

Postprzez Dariusz K. Ladziak » Śr wrz 26, 2007 23:14 00

On Wed, 26 Sep 2007 19:49:28 +0200, "jur@s" <police.eu@gmail.com>
wrote:

Użytkownik "Marek Witbrot" <mwitbrot@xxx.poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:fddj0o$n5i$1@news.onet.pl...
Liberalizacja przepisów nie ma nic do tego. Chyba nie wyobrażasz sobie, że
państwo ma obowiązek ciągle podcierać ci nos? Każdy sam powinien myśleć o
swoim bezpieczeństwie i żadne przepisy tego nie zmienią!
Szczegolnie ladnie "zagrało" ostatnio na Mazurach, nawet na wodzie ludzie
plywali bez kapokow, panstwo odpuscilo to hulaj dusza piekla nie ma -:))

Ostatnio na Wdzydzach tez ladnie zagralo - babcia i dwoje wnuczat
utopilo sie wlasnie przez kapoki - bo siedzieli w kapokach pod
pokladem, jacht zrobil grzyba i nijak wyplynac nie byli w stanie
(wydostac sie z kabiny grzybkujacego jachtu majac na sobie kapok to
jest juz troche trudniejsze zadanie choc oczywiscie wykonalne jesli
sie umie i spokoj zachowa - niestety o to ostatnie w razie wypadku
bywa trudno).

--
Darek
Dariusz K. Ladziak
 

Re: mógłby przeżyć

Postprzez creed » Cz wrz 27, 2007 6:58 00

Użytkownik "jur@s" <police.eu@gmail.com> napisał w wiadomości
news:fdae79$k8p$1@atlantis.news.tpi.pl...

Grzegorz Kudyba, pilot, który wodował na Wiśle 15 września w sobotę,
mógłby
przeżyć, gdyby nie przestarzałe procedury ratownicze.

Procedury, ktore sami praktykujemy...



--
Pozdrawiam serdecznie!
Jacek W.
creed
 

Re: móg3byprze?ya

Postprzez Jacek Rosłonek » Cz wrz 27, 2007 7:25 00

Ostatnio na Wdzydzach tez ladnie zagralo - babcia i dwoje wnuczat
utopilo sie wlasnie przez kapoki - bo siedzieli w kapokach pod
pokladem, jacht zrobil grzyba i nijak wyplynac nie byli w stanie
(wydostac sie z kabiny grzybkujacego jachtu majac na sobie kapok to
jest juz troche trudniejsze zadanie choc oczywiscie wykonalne jesli
sie umie i spokoj zachowa - niestety o to ostatnie w razie wypadku
bywa trudno).

to tak jak z pasami- gdyby nie mial pasow to by przezyl....a to ze babcia by
sie utopila w wodzie to inna sprawa.

pepelnili blad bo siedzieli pod pokladem
Jacek Rosłonek
 

Re: móg3byprze?ya

Postprzez Marek Witbrot » Cz wrz 27, 2007 7:50 00

jur@s napisał(a):

Szczegolnie ladnie "zagrało" ostatnio na Mazurach, nawet na wodzie ludzie
plywali bez kapokow, panstwo odpuscilo to hulaj dusza piekla nie ma -:))

No i sam widzisz, jak ty nic nie rozumiesz :P

Właśnie te wypadki zdarzyły sie, gdy patenty jeszcze są wymagane.
Wszyscy prawdopodobnie byli po kursach i legitymowali się odpowiednimi
patentami. I co to dało? /nieładnie, ale dosadnie/ Gówno to dało!
/nieładnie, ale dosadnie end/

I teraz na spokojnie pomyśl, co dają patenty.

--
Marek Witbrot
(Poza domem)
www.sar.gov.pl
www.ecdis.pl
Marek Witbrot
 

Następna strona

Powrót do Ratownicy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości

cron